Prawdziwym problemem w Polsce nie jest dziś zła Konstytucja. Problemem jest jej nieprzestrzeganie przez PiS i popieranych przez tę partię prezydentów.
To właśnie od demontażu Trybunału Konstytucyjnego w 2015 roku zaczęło się psucie państwa prawa. Andrzej Duda nie zaprzysiągł prawidłowo wybranych sędziów TK, rząd Beaty Szydło nie publikował wyroków Trybunału, a później PiS upolitycznił Krajową Radę Sądownictwa.
Dziś widzimy dalszy ciąg tego samego procesu – brak zaprzysiężenia kolejnych sędziów TK przez Karola Nawrockiego oraz blokowanie prób przywrócenia praworządności.
- Bez przywrócenia praworządności nie ma sensu rozmawiać o zmianie Konstytucji.
- Najpierw trzeba zacząć przestrzegać obowiązującego prawa.
- Państwo prawa nie działa wybiórczo.
Wśród polityków prawicy wciąż brakuje woli, by naprawdę naprawić ten chaos. To rozchwianie systemu sądownictwa jest utrzymywane celowo – po to, by uniknąć odpowiedzialności za naruszenia prawa podczas sprawowania władzy przez Zjednoczoną Prawicę.