W Sejmie uchwaliliśmy ustawę, która zwalnia z opłat w systemie e-TOLL samochody osobowe ciągnące przyczepy kempingowe, lawety czy lekkie przyczepy transportowe.
Chodzi o sytuacje, w których dopuszczalna masa całkowita całego zestawu – auta z przyczepą – przekracza 3,5 tony. Do tej pory to właśnie łączna masa zestawu decydowała o obowiązku wniesienia opłaty.
W praktyce oznaczało to, że kierowca zwykłego samochodu osobowego z przyczepą był traktowany niemal tak samo jak ciężki transport drogowy.
Po zmianach decydująca będzie masa samego pojazdu, a nie całego zestawu z przyczepą.
To rozsądna deregulacja:
- mniej biurokracji
- prostsze zasady dla kierowców
- koniec nieproporcjonalnych obciążeń
- możliwość odzyskania niewykorzystanych środków z kont e-TOLL
Szacuje się, że dzięki tej zmianie w kieszeniach Polek i Polaków pozostanie nawet 70 mln zł.
Państwo powinno pomagać obywatelom, a nie utrudniać im życie zbędnymi formalnościami.
Nie każda dobra zmiana musi być wielką reformą. Czasem wystarczy zdrowy rozsądek i zmiana przepisów, które niepotrzebnie komplikują życie ludziom.