Co to oznacza?
Zgodnie z art. 6g uchwalonej przez Sejm „ustawy wiatrakowej”, inwestorzy będą zobowiązani przekazywać na fundusz partycypacyjny co roku 20 000 zł za każdy 1 MW mocy zainstalowanej w farmach wiatrowych.
Kto skorzysta?
– Osoby mieszkające w promieniu do 1 000 m od turbiny – maksymalna kwota na jednego właściciela to 20 000 zł/rok .
Ewentualna nadwyżka trafi do budżetu gminy.
Po co?
Chodzi o zwiększenie akceptacji społecznej dla energetyki wiatrowej. Zamiast wykupu udziałów mieszkańcy dostaną realne wsparcie finansowe.
Co sądzicie?
Czy to sprawiedliwe rozwiązanie? Lepiej wypłacać środki bezpośrednio mieszkańcom czy inwestować je w potrzeby gminy?